Pokusy łąki i ogrodu

O tym jak pies może ulec pokusie i zjeść pachnącą, aczkolwiek nieodpowiednią roślinę.

Nadeszła upragniona wiosna a z nią dłuższe spacery z naszymi pieskami. Wszyscy wiemy jaką radość okazują nasi przyjaciele, kiedy do dyspozycji mają cały ogród, las, pole czy łąkę. Błoto, kałuże, krzewy i krzaki. Nic nie zostaje oszczędzone. Wolność raduje każdego z nas!

Wiosenny spacer z psem

Świat zaczyna kusić miliardami zapachów. A wiemy, że kto jak kto, ale psy komunikują się za pomocą zapachu. Spoko, mam instynkt – zdaję się mówić zaprzyjaźniony ze mną pinczer, kiedy mam okazję zabrać go z obarczonych nakazami blokowisk i pchnąć ku dzikiej, nieokiełznanej przyrodzie jaką dla niego jest pobliski dziki park. I jest w tym racja. Najlepszym doradcą dla psa jest jego instynkt (i tu nasuwa mi się refleksja innego typu, bowiem nie raz uśmiechnięty i zadowolony zasiadałem do spożycia wybornej kiełbasy, zdobytej za pomocą zaprzyjaźnionej Pani z działu mięsnego, a ponieważ jestem z natury wrażliwy, z chęcią czynię wolę podzielenia się zdobyczą z wyżej wymienionym osobnikiem a on po prostu, nie kłamiąc, po wcześniejszym obwąchaniu strawy, z jakimś dziwnym grymasem i niesmakiem odwraca łeb i czmycha gdzie bądź. I zrozum tu zwierzaka.)

Powracając do tematu. Instynkt psa jego najlepszą bronią. A ponieważ instynkt może zawieźć, psy mają wokół siebie dwunożne istoty, które czuwają nad ich harcami, a które nazywają ludźmi.

Szczególną uwagę, aby zapewnić bezpieczeństwo, należy oczywiście przykładać do obserwacji szczeniaków. Zwłaszcza podczas następującej wymiany zębów. Dorosłe psy, już nie jedno przetrawiły i wiedzą co w trawie piszczy.

Utrudnieniem jest fakt, że zło nie działa natychmiast. Rośliny trujące działają tak jak wszystko co trujące na naszym świecie. Powoli, skutecznie i nieubłaganie. Objawy możemy zauważyć dopiero jak zachodzi trawienie, a organizm odkłada trujące elementy. Brzmi to złowieszczo ale warto podkreślić: Przypadki śmiertelnego zatrucia są ułamkowym procentem zatruć.

Bardziej narażone są takie organy jak nerki i wątroba. Dla przebiegu zatrucia i chorowania ważna jest indywidualna odporność. Ważna jest także ilość spożytej rośliny. Przy spożyciu małej ilości organizm radzi sobie sam zobojętniając lub wydalając truciznę.

Zanim przejdę do punktowania wroga, pomyślałem, że warto przy okazji opisać kilka sposobów leczenia zatruć do czasu kontaktu z fachowcem. Taki rodzaj pierwszej pomocy.

To co pomaga człowiekowi nie zawsze jest odpowiednie dla psa

Przede wszystkim mleko. Pamiętajmy, że mleko pomaga organizmowi wchłaniać wiele substancji. Trucizna się rozpuszcza a jej składniki asymilują się z tłuszczami i przedostają się dalej.

Po drugie zioła. Nie wiadomo skąd zrodził się pomysł aby psy leczyć ziołami, pewnie z zielarstwa. Trzeba jednak mieć rozwagę, rozsądek i bardzo, bardzo głęboką wiedzę bowiem jak wspomniałem pies to jednak nie człowiek i co pomaga jednemu może szkodzić drugiemu i na odwrót.

Środkiem, który możemy zawsze zastosować jest węgiel leczniczy. Tak, węgiel pomaga nam wszystkim. Jego struktura chemiczna nadaje mu uniwersalności pod każdym względem. Dla nas ważne jest, że pochłania on i zobojętnia toksyny, uniemożliwiając im przedostanie się w głąb organizmu oraz fakt, że jest powszechnie dostępny.

Pies rasy Schafer dog na łące
Pies rasy Schafer dog na łące

Leczenie zatruć

Leczenie zatruć można prowadzić dwojako. Jeżeli znamy wroga, podajemy antidotum. Jeżeli nie znamy truciciela, musimy skupić się na leczeniu objawowym (działamy i obserwujemy : wymioty, kroplówka, leki). Truciciel jest przebiegły. Musimy wiedzieć, że to zwarta w nim substancja trująca jest naszym przeciwnikiem a nie sam fakt, że coś uznajemy za toksyczne.

Do trujących substancji zaliczamy : szczawiany wapnia, żywice, saponiny i glikozydy.

Najczęściej zatruwają szczawiany wapnia ((COO)2Ca)). Średnio toksyczne, nierozpuszczalne związki organiczne zawarte w roślinach uprawnych, zwłaszcza w szczawiu, a konkretnie w soku roślin z liści i pędów.

Jest to sól wapniowa kwasu szczawiowego, mogąca występować w postaci kryształków. Do kwiatów zawierających szczawiany należą: Filodendron, Monstera, Skrzydłokwiat, Anturium, Szeflera.

W przypadku spożycia następuje bardzo silna reakcja uczuleniowa. Występuje zaczerwienienie błon śluzowych, obrzęk, ślinienie, bolesność lub świąd języka, pokrzywka, ogólnie podrażnienie przewodu pokarmowego i związane z tym problemy z przełykaniem i wymioty. Należy szybko spłukać błony śluzowe dużą ilością wody.

Prowokujemy wymioty, na przykład przez podanie nasyconego roztworu soli lub nawet wodę utlenioną. Następnie zabrać psa do lekarza, który zrobi płukanie żołądka oraz może zastosować preparaty antyhistaminowe oraz nawadnianie dożylne.

Kolejnym trucicielem są żywice występujące w krotonach i wilczomleczach. Objawami zatrucia mogą być zaburzenia jelitowo – żołądkowe oraz co charakterystyczne zapalenie spojówek. Podajemy węgiel aktywny i wywołujemy wymioty. Ważne jest nawadnianie psa, dlatego dobrze jest szybko zabrać go do lekarza, który podłączy kroplówkę, poda leki przeciwbólowe i steroidy na wzmocnienie organizmu.

Trochę inne i bardziej ostre objawy, występują przy zatruciu żywicami występującymi w Azalii i Różaneczniku. Są to drżenie mięśni, zaburzenia oddychania, poruszania oraz pracy serca. Należy szybko udać się do lekarza, który poda leki nasercowe.

Saponiny

Saponiny to substancje trujące występujące w cyklamenach i bluszczach. Kiedy pies je pogryzie może pojawić się gorączka, ślinienie, nadpobudliwość lub śpiączka (każdy reaguje inaczej), zaburzenia układów – oddechowego i pokarmowego. Przed kontaktem z lekarzem stosujemy węgiel aktywny i nawadnianie. Dużo nawadniania.

Owczarek belgijski na łące
Owczarek belgijski na łące

Na koniec czarnej listy substancji trujących należy wymienić glikozydy. Na przykład kasztanowiec zawiera tą truciznę, z innych roślin trzeba wymienić cis, aloes, złotokap, hortensja i kliwia.

Substancja to jest o tyle niebezpieczna, że wywołuje ostre wymioty i biegunkę w wyniku czego organizm traci potas.

Pojawiają się zaburzenia pracy mięśni, może dojść do uszkodzenia jelit i krwawienia z przewodu pokarmowego.

Zagrożone są także nerki. Leczymy tak samo jak w poprzednich zatruciach. Podajemy węgiel aktywny, dbamy o nawodnienie i kontaktujemy się z lekarzem.

Pokusy

Powróćmy na łąkę. Lista jest długa i nie sposób wymienić wszystkie roślinne zagrożenia .(Przypomnę jeszcze raz, nie zakładajmy zaraz najgorszego, nie musimy nagle wyrywać wszystkich roślin na łące drepcząc tam i z powrotem z atlasem roślin, zatrucia występują, kiedy pies zje nadmierną ilość rośliny zawierającej trującą substancję. Pamiętajmy też o takim pojęciu jak stężenie i nasycenie) .Na końcu artykułu umieszczam alfabetyczny wykaz roślin, wraz w miarę możliwości z zdjęciami.

Chciałbym jeszcze na zakończenie napisać o roślinach w domu. Przezorny zawsze ubezpieczony, dlatego pamiętajmy, żeby kwiaty zawierające substancje szkodliwe dla naszych psów były ustawione w miejscach niedostępnych dla czworonożnych spryciarzy.

Wielu z nas wie, jak pomysłowy może być pies zostawiony w domu na czas codziennych zajęć. Zwłaszcza nudzący się pies z rozpierającą go energią. Co istotne nie tylko roślina czy kwiatek spożyty może być zagrożeniem, także woda z doniczek. Tak tak. Woda może być nawożona, czy wzbogacana. To nie jest dobre dla zwierzęcia. Woda może być wstępnie zanieczyszczona przez roślinę.

Dla przykładu można podać konwalie. Zwykłe konwalie. Jednak jak pies napije się wody, w której były zanurzone te kwiaty może się zatruć i to całkiem poważnie. Z innych roślin doniczkowych wymienię kilka tych najgroźniejszych : difenbachia, dracena, gwiazda betlejemska (poinsecja), juka, Kroton, Skrzydłokwiat, oleander, monstera, kaladium, kalanchoe, epipremnum, Filodendron, cyklamen, Szeflera, Azalia, aloes, cibora, cantedeskia czy sansewieria.

Jeszcze raz na koniec apel. Pamiętajmy o rozsądku i rozwadze. Pamiętajmy o odpowiedzialności. Pamiętajmy, że nie należy zbytnio panikować, być nadopiekuńczym w stosunku do naszych zwierzęcych przyjaciół ale też nie należy być lekkomyślny i nieodpowiedzialny.

Zdajmy się również na wiedzę fachowców. Możemy mieć różne opinie o ich pracy, mogą kierować nami różne inne pobudki niemniej to oni mają zasób wiedzy i możliwości aby najlepiej pomóc naszym psom. Zwłaszcza jeżeli sytuacja wymaga rozpoznania zagrożenia życia (odwodnienie, nieprawidłowa praca układów i narządów). Po prostu róbmy wszystko aby żyć w zdrowiu i szczęściu. Czego wszystkim czytelnikom artykułu serdecznie życzę. I zapraszam wkrótce na nowe artykuły do portalu.

Chihuahua na łące
Chihuahua na łące

Wykaz alfabetyczny roślin: